Koncepcje świata
Z chwilą, gdy istota ludzka zaczęła myśleć, zaczeła zastanawiać się nad tym jak uprościć sobie życie. W ten sposób zaczęła rodzić się filozofia, która w mniejszym lub większym stopniu jest praktykowana przez każdego zdolnego do myślenia człowieka na codzień.
Z biegiem czasu, człowiek zaczął zastanawiać się nad tym, co jest dalej. Jednak, jego myślenie było ograniczone, bo nie miał odpowiednich narzędzi aby stwierdzić, że ziemia jest okrągła. W jego oczach świat był płaszczyzną. Z czasem zaczęły pojawiać się różne filozofie i poglądy na temat powstania i wielkości świata.
Pierwszy, to pogląd filozoficzno matematyczny, który stara się w sposób racjonalny wyjaśnić swiat.
Drugi, to poglądy religijne na temat powstania świata, i można powiedzieć jest ich tyle ile religii, chociaż niektóre są do siebie bardzo zbliżone.
Osobiście chciałbym zwrócić uwagę, na swój pogląd, bardziej zbliżony do poglądu religii. Zastanawiam się nad tym, czy wszyscy naukowcy nie są w błądzie. Czy nasz umysł jest na tyle niedoskonały, że nie widzi innej koncepcji budowy świata. Mówimy, że świat jest tak i tak wielki, że naukowo stwierdziliśmy, że świat rozszerza się. A co jest dalej? Mamy granicę świata. Co jest za tą granicą? Według nauki, nie może tam być nic. Ale czy w rzeczywistości ma prawo nic nie istnieć? Według tomizmu, każdy byt składa się z istoty i istnienia. Opisując w ten sposób świat, stwierdzamy, że nicość też jest bytem, chociażby dlatego że o niej mówimy.
Czy więc biorąc pod uwagę to co napisałem powyżej, nie możemy stwierdzić, że świata nie możemy zamykać w pewnych ramach? Że podejście matematyczno fizyczne jest dobre tylko w stosunku do świata materialnego, tego który możemy dotknąć, zrozumieć, zmierzyć. Czy nie powinniśmy przyjąć, że w globalnej koncepcji świata rządzą inne prawa, a matematyczno fizyczne jego wyjaśnienie jest tylko częścią tej globalnej koncepcji, której nie jesteśmy w stanie pojąć a która powinna stanowić podstawową naukę, która powinna wyjaśnić cały świat. Czy jesteśmy kiedykolwiek w stanie zrozumieć wszechświat? Czy ogarniemy go swoim umysłem po śmierci? Czy nasze życie, nasze myślenie nie jest tylko jakimś fragmentem naszego prawdziwego życia, którego uosobiałe ciało i umysł nie potrafią dostrzec przez materię, która zagłusza prawdziwy świat? Czy po śmierci uwalniając się od tej materii inaczej patrzymy i rozumiemy wszechświat? W jaki sposób, można oderwać się od tego świata, aby go zrozumieć. Czy śmierć jest jedyną drogą? Czy głęboka wiara w Boga, postępowanie zgodnie z jego przykazaniami, uświęcanie się jest tą furtką do poznania koncepcji świata? Czy poznając odpowiedź na te pytania, byśmy poznali też Boga? Czy Bóg specjalnie storzył tą barierę materialnął, abyśmy nie mogli go poznać?
To tylko parę pytań, na które nie znamy odpowiedzi.
Świat - religijne i matematyczno filozoficzne podejście do tematu powstania i budowy wszechświata. Jeśli uważasz, ze masz wartościowy tekst na ten temat, napisz.